Info

Więcej o mnie.



Moje rowery
Wykres roczny

Archiwum bloga
- 2014, Maj1 - 2
- 2013, Czerwiec1 - 4
- 2013, Maj1 - 2
- 2013, Kwiecień1 - 4
- 2012, Listopad1 - 6
- 2012, Wrzesień2 - 8
- 2012, Sierpień2 - 7
- 2012, Lipiec3 - 8
- 2012, Czerwiec6 - 13
- 2012, Maj10 - 43
- 2012, Kwiecień9 - 44
- 2012, Marzec7 - 57
- 2011, Październik2 - 12
- 2011, Wrzesień4 - 25
- 2011, Sierpień7 - 44
- 2011, Lipiec11 - 46
- 2011, Czerwiec12 - 86
- 2011, Maj11 - 99
- 2011, Kwiecień12 - 108
- 2011, Marzec14 - 116
- 2011, Luty5 - 29
- 2011, Styczeń5 - 35
- 2010, Październik2 - 10
- 2010, Wrzesień2 - 4
- 2010, Sierpień4 - 10
- 2010, Lipiec14 - 58
- 2010, Czerwiec13 - 23
- 2010, Maj13 - 3
- 2010, Kwiecień7 - 2
Dane wyjazdu:
65.01 km
0.00 km teren
03:28 h
18.75 km/h:
Maks. pr.:43.30 km/h
Temperatura:20.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 736 kcal
Rower:Author
Mój pierwszy raz z Wieluńskim Forumowym Klubem Rowerowym
Niedziela, 18 marca 2012 · dodano: 18.03.2012 | Komentarze 13
Dziś rano wiedziałam tylko to, że z całą pewnością zahaczę o Krzyworzekę i, że na pewno będę pedałować w towarzystwie, a potem to było tak....Przed godziną 12 ruszam z domu, teoretycznie krajówką prosto do Wielunia, gdzie mam się spotkać z Ferbikiem, jednak w Dzietrznikach dzwoni telefon... cóż po chwili zastanowienia muszę zmienić trasę, bowiem miejsce spotkania zmienia się z Wielunia na Kamion.
Nie ma wyjścia, skręcam z krajówki przy kościele w Dzietrznikach i dalej drogą nad torami, na której trochę mniej błota niż ostatnio, docieram do Pątnowa. Stamtąd już z oszałamiającą jak na mnie prędkością docieram do Bieńca Małego i dalej do Łaszewa, gdzie skręcam na żółty szlak biegnący przy brzegu Warty. Wiaterek chyba w plecy bo jedzie się wyśmienicie i nie wiem nawet kiedy dojeżdżam do Toporowa:) Tam spotykam towarzyszy dwóch i już razem pedałujemy do mostu we wsi, gdzie robimy przerwę w oczekiwaniu na czwartego członka załogi :)

dzisiejsza ekipa w komplecie© fotoaparatka
Chwilę po dotarciu Kitora , gdy zamierzamy ruszyć w drogę w moim rowerze pojawia się przewlekła kontuzja hamulcowa. Chłopcy jednak szybko dają sobie z nią radę , za co nie wypłacę się im chyba do końca życia :D
Ruszamy trasą, którą dotarłam do Toporowa nad brzegami rzeki do Łaszewa. Tam podjazd pod górkę i skręcamy w kierunku Strug, w których zjeżdżamy w zupełnie mi nieznany czerwony szlak. Szlak doprowadza nas do Rudy i dalej na stację Orlen, gdzie przychodzi się rozstać z dwoma członkami ekipy.
Z Kitorem ruszamy dalej polną, skrótową drogą na końcu której opuszcza mnie ostatni towarzysz. Dalej już sama muszę sobie radzić :)
Wyjeżdżam na drogę i już kieruję się bezpośrednio do Krzyworzeki do babci, gdzie od razu rzucam się na ciastka :D
Chwila przerwy na herbatkę i spełnienie zawodowego obowiązku i ruszam w drogę powrotną.
Z Krzyworzeki wydostaję się asfalcikiem przy cegielni. Trochę pedałowania pod górkę ale dla widoków jakie się rozlegają dokoła warto się pomęczyć.

widok na cegielnię w Krzyworzece© fotoaparatka
Po chwilach trudu udaje mi się dotrzeć do szczytu wzniesienia skąd już z górki do Ożarowa., gdzie skręcam na wiatrak. Nie byłabym sobą gdybym go ominęła :D

wiatrak w Kocilewie po raz pierwszy w 2012© fotoaparatka
Chwila postoju i wracam do Ożarowa, skąd już z górki do Wierzbia i asfaltem na Marki. Przejeżdżam obok Mileniówki, która tętni życiem na całego. W sumie nie dziwie się gdybym miała z kim też chętnie bym na zimne piwko wskoczyła, ale, że sama .... trzeba obyć się smakiem ;)
Teraz już prosto lasem do domu z małą przerwą .... dorwałam zwierz

a w oddali podwieczorek© fotoaparatka
Na leśnym skrzyżowaniu mijam jeszcze jakąś zrowerowaną grupkę, po czym kieruję się już prosto po domu.
Na koniec pozostaje mi podziękować członkom Wieluńskiego Forumowego Klubu Rowerowego, którego dziś aktywnie stałam się członkiem, za wycieczkę :D
Kategoria W towarzystwie, Załęczański Park Krajobrazowy, z WFKR
Komentarze
uluru | 13:18 środa, 21 marca 2012 | linkuj
Zobaczyć zwierzynę leśną, to nie lada gratka :) U Nas też co jakiś czas zbiera się grupa rowerowa i jeżdżą na różne rajdy, w zeszłym roku udało Nam się raz z nimi pojechać i może w tym roku będzie lepiej :)
Wycieczka super, dystansik przyjemny, no a fotki jak zwykle miłe dla oka :))
pozdrawiam
Wycieczka super, dystansik przyjemny, no a fotki jak zwykle miłe dla oka :))
pozdrawiam
surf-removed | 00:40 wtorek, 20 marca 2012 | linkuj
Bardzo zacna ekipa, panowie jak mi się udało dostrzec, spożywają przepisowe płyny :)
A te zwierzaki, coś tam chyba maja wysypane do żarcia, na drodze ?
A te zwierzaki, coś tam chyba maja wysypane do żarcia, na drodze ?
sikorski33 | 17:20 poniedziałek, 19 marca 2012 | linkuj
Mnie czasami zdarzy się spotkać w lesie zwierzynę, ale nigdy nie zdążę zrobić zdjęcia. Zdjęcie jeleni super:)
shem | 14:27 poniedziałek, 19 marca 2012 | linkuj
Pierwsze i ostatnie zdjęcie ma dużo wspólnego, grupa znajomych się spotkała ;-)
DaDasik | 11:28 poniedziałek, 19 marca 2012 | linkuj
Kurtka! Ty to masz szczęście do leśnego bydła! Ja też chcę!!!! :D
Ritha | 07:08 poniedziałek, 19 marca 2012 | linkuj
Fajna klimatyczna fota wiatraka.
Kurczę zazdroszczę spotkania leśnej zwierzyny :)
Kurczę zazdroszczę spotkania leśnej zwierzyny :)
malheureux | 21:35 niedziela, 18 marca 2012 | linkuj
Fajna ta zwierz :) byłabym pod wrażeniem widząc z tak niedużej odległości kilka jeleni :)
DareckiEB | 20:55 niedziela, 18 marca 2012 | linkuj
No ni ma to-tamto, takich lisów jeszcze nie widziałem przy kartoflach :D
Komentuj